wtorek, 3 maja 2011

REVIEW: Cien bodycare sensitive body lotion

Czas na pierwszą recenzję na tym blogu. Zapowiadałam ją w ostatniej notce, jednak bez informacji co to będzie. Dzisiejsza recenzja dotyczyć będzie mojego ukochanego wręcz balsamu do ciała. Pamiętacie ten TAG na YouTube 'Tanie nie znaczy złe?' ? Ten balsam idealnie do tego TAG'u pasuje :)

Cien bodycare SENSITIVE BODY LOTION



Skład balsamu został przeanalizowany przez Institute Dr. Schrader (jeden z największych instytutów w Europie prowadzący badania i analizy dla przemysłu kosmetycznego i farmaceutycznego).



To może na początek zobaczmy co obiecuje nam producent i jak to się ma o faktów:


Osobiście potwierdzam wszystkie 3 złożone nam obietnice. Po pierwsze: balsam wchłania się naprawdę szybko, jednak jeśli ktoś myśli, ze w 2min po nałożeniu nie będzie go na skórze to źle myśli ;) Na wchłonięcie wystarczy kilka minut, które poświęcamy codziennie rano na umycie twarzy i wyszczotkowanie zębów. Po drugie: nawilżanie - moja skóra była trochę przesuszona, bo przez jakiś czas nie używałam żadnych kosmetyków z serii balsamy/masła/mleczka do ciała. Po 2-3 dniach używania balsamu raz dziennie skóra była nawilżona, gładsza i miła w dotyku. Wiadomo, że po tak krótkim czasie nie ma co spodziewać się jakichś spektakularnych efektów, jednak zwykle na jakiekolwiek efekty musiałam czekać ok. 1,5 tygodnia. Balsam jest bezzapachowy, więc jeśli kogoś perfum znajdujący się w składzie może uczulić - tu nie ma tego problemu. Konsystencja balsamu nie jest leista, nie spływa momentalnie po nogach/rękach etc jak niektóre balsamy, co nie ukrywam, jest dla mnie kolejnym plusem tego balsamu. Za cenę cenę ok. 10zł (jeśli dobrze pamiętam) dostajemy 500ml produktu, więc wydaje mi się, że to całkiem dobra inwestycja ;)


Na koniec zajmijmy się składem (od razu zaznaczam, ze nie jestem znawczynią składów kosmetyków! Celem analizy składu kosmetyku którego recenzję zamieszczam na blogu jest wyjaśnienie tego składu na zasadzie 'co to jest i po co to tu włożyli'):


Aqua - woda czyli składnik każdego kosmetyku (poprawcie mnie jeśli się mylę), która ma nawilżać, rozpuszczać (np. substancje aktywne) i chronić skórę przed wysuszeniem
Glycerin - gliceryna, alkohol wielowodorotlenowy; wiąże wodę w skórze i ułatwia przenikanie innych substancji do skóry
Glicyne soja oil - lekki roślinny olej otrzymywany z ziaren soi; baza olejowa kosmetyków, dobrze wchłaniany
Paraffinum liquidum - płynna parafina, otrzymywana z ropy naftowej; substancja natłuszczająca, nawilżająca, wygładzająca, zapewniającą ochronę, sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka
Cetyl Alcohol - alkohol cetylowy; ma działanie wygładzające, dzięki niemu dobrze się rozprowadzają i wchłaniają, nie pozostawiając tłustego filmu
Glyceryl Stearate Citrae - wielowartościowy alkohol estryfikowany z kwasu cytrynowego orazroślinnego kwasu stearynowego; naturalny emulgator
Cocos Nucifera Oil - otrzymywany przez tłoczenie z orzechów kokosowych; sprawia, że skóra jest gładka i zadbana
Hydroxypropyl Starch Phosphate - środek powierzchniowo czynny i emulgator
Phenoxyetanol - środek konserwujący używany jako substancja rozpuszczająca dla innych konserwantów (parabeny) lub wspomagająca ich działanie
Panthenol - pantenol; działa nawilżająco, chroni przed podrażnieniem skóry
Dimethicone - dimetikon, jeden z olejów silnikowych; skóra po jego rozprowadzeniu staje się idealnie gładka, szybko wyparowuje ze skóry
Persea Gratissima Oil - olej z awokado, otrzymywany poprzez tłoczenie nasion awokado; chroni skórę (ze względu na wysoką zawartość witaminy A, E i D i 85% niezbędnych kwasów tłuszczowych) przed utratą wilgotności i utrzymuje naturalną równowagę skóry
Polyglyceryl-3 Diisostearate - Ester wyższych kwasów tłuszczowych rozpuszczalny w wodzie; nawilża i natłuszcza
Ethylhexyl Stearate - emulgator; skladnik natłuszczający
Methylparaben - konserwant
Disodium Edta - Środek pochodzenia syntetycznego, stosowany głównie jako stabilizator zapobiegający zmianie zapachu.
Ethylparaben - konserwant, ma za zadanie działać przeciw drożdżom i pleśni
Butylparaben - konserwant
Propylparaben - konserwant
Sodium Hydroxide - wodorotlenek sodu który najczęściej ma utrzymywać odpowiednie pH
Tea-lactate
Tocopheryl Acetate - Vitamina E otrzymywana najczęściej syntetycznie, związana z estrem kwasu octowego; nawilża i uelastycznia skórę
Lacitc Acid - kwas mlekowy; nawilża i kieruje procesami rogowacenia naskórka
Serine
Sodium Lactate - substancja pochodzenia chemicznego - mleczan sodu. Środek dodawany do kosmetyku w celu utrzymania prawidłowego pH
Urea - mocznik, naturalna substancja uboczna przemiany białek w organizmie. Wydalany jest z moczem i potem, jednak mocznik używany w kosmetykach pochodzi z laboratorium lub fabryki chemicznej; działa na skórę zmiękczająco, przeciwświądowo i nawilżająco. Powoduje, że skóra jest gładka i jędrna.
Sorbitol - cukier oparty na mące kukurydzianej; działa jako naturalny faktor nawilżający
Lavandula Hybrida Oil - olejek lawendowy
Sodium Benzoate - środek pochodzenia chemicznego – konserwant.
Sodium Chloride - substancja pochodzenia chemicznego – chlorek sodu – zagęstnik.
Allantoin - alantonina czyli, ma na celu łagodzić podrażnienia, nawilżać, wygładzać i regenerować naszą skórę.


Generalnie na 10 punktów daję temu balsamowi maksymalną ilość punktów :) (balsam można kupić tylko w Lidlu)


co myślicie o takich notkach z recenzjami? Macie jakieś propozycje kosmetyków do recenzji? Piszcie w komentarzach :)




ROZDANIA:

1. Kolejne rozdaniu u Reni-ferka ;) Ta dziewczyna może z powodzeniem zastąpić Św. Mikołaja moim zdaniem ;)) Tym razem możecie sami wybrać co chcielibyście wygrać! Super co? Zasady i zgłoszenia o TU

3 komentarze:

  1. u mnie Lidla niestety nie ma ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. a recenzje zawsze chętnie poczytam, bo może znajdę fajny kosmetyk dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna recenzja. osobiście posiadam go i w pełni zgadzam się z twoją opinią ! :)

    OdpowiedzUsuń